9 listopada 2011

Bomb(k)owy post



Wpadła bomb(k)a mi do głowy.

Wszystko dzięki Pani Kasi z "W Malowanym Kufrze".

Otworzyła Centrum Hobbistyczne 3 minuty od domu.

Zaprasza na pokazy, a tam już się cuda dzieją:)

Te poniższe stworzyłam ja, ale na wzór tych cudowności Pani Kasi.

Jak dobrze, że się zjawiła przed świętami:)



Z bliska bombka z misiami - mikołajami ozdobiona mikrokulkami.

Dla nie wygląda cudnie, a w świetle pięknie się mieni.

Jakby pokrytej drobinami lodu.





Udekorowałam ją sympatyczną kokardką z tasiemki:)



Bomb(k)a Anioł.

Bombka z pleksi, zdobiona od środka.

Trochę brokatu, anioł i farba.

Łączenie ozdobione stalową tasiemką.

Przede wszystkim super szybka :)

Wygląda jak szklana.







Pozdrawiam ciepło i dziękuje za komentarze:)

Dodają skrzydeł i mam nadzieję wyglądać, jak anioł powyżej:)

7 listopada 2011

Deska do krojenia



Jak zaczęłam zabawę z decoupage od razu rozpoczęłam szukanie różnych możliwości dla tej techniki.

Padło na transfer na papierze.

Kupiłam co trzeba, zrobiłam jak trzeba.

Jest.

Deska do krojenia, ale jakby nie do krojenia.

Użytek bardziej estetyczny, niż praktyczny.


Technika fajna, daje miliony możliwości.

Ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia i możliwości programów graficznych.

Ja chyba muszę popracować jeszcze nad rolowaniem papieru, bo wydaje mi się, że za gruba warstwa nieco mi została.


Deska z deliktnym shabby chic, a na środku tranfer. Wzór jest po obu stronach deski.







6 listopada 2011

Obrazki i doniczki

Czas na decoupage mam tylko w niedzielę,

siedam po śniadaniu i maluję.

Robię przerwę na obiad i kleję.

Dzisiaj był jeszcze spacer i kawa.

Znowu usiadałam do malowania.

Zrobiłam zdjęcia i pokazuję co udało mi się ukończyć :)


Na dobry początek dwa obrazki.







Doniczki


W kwiatki dla mamy, obiecałam, że zrobię dla jej nowych kwiatków.


Komplet w motylki.

Bardzo wdzięczny motyli motyw.
Górny rant doniczki omalowany jest złotą farbą.




Dokończyłam jeszcze inne cudasie, ale zaprezentuję w następnym poście.

Muszę niedzielne malowanie dozować na cały tydzień ;)



2 listopada 2011

Ptaszyna







W pewną sobotę zakupiłam na starociach ptaszynę:)
Troszkę ją naprawiłam.
Pomalowałam na biało, skrzydełka opruszyłam delikatnym pudrem w kolorze kameleon.
Polakierowałam.
Ptaszyna do zawieszenia.
Często widzę taką w gazetach wnętrzarskich, ale chyba nie zostawię jej dla siebie.
Gdyby znalazł się ktoś zainteresowany odsprzedam, dogadamy się.

PS. Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Za każdy komentarz bardzo dziękuję i przyznam, że bardzo mnie motywuje.

31 października 2011

Transferowe poduszki

Jak tylko zobaczyłam co można stworzyć za pomocą Citro Solv umarłam.

Chciałam, marzyłam, ale w Polsce nie do kupienia.

Ale Penelopa zrobiła mały tutrial,czym zastąpić Citro Solv.

Stety, niestety NITRO. Śmierdzi, ale działa.

Kocham kobitkę za to.

Podaję linka do kursu:


Musiałam to wypróbować.

Poszewki uszyła teściowa, a ja dzisiaj smrodziłam na budowie.

Oto efekty:














Przepraszam za jakość zdjęć, ale robione godzine temu na naszej "budowie".

Polecam sposób transferu ,jest genialny.


****

PS. Dziękuje za wszytskie komentarze.

Skrzydełka mi rosną:)

Ściskam.








30 października 2011

Obrazkowo



Z lekkim poślizgiem pokazuję co zrobiłam.

Dzisiaj część obrazkowa wytwórczości.

Decoupage na mdf.

Cztery obrazki z jednej serwetki, przedstawiają wspaniałe zabytki.

Boki pomalowane błekitną farbą akrylową.

Efekt końcowy przypadł mi do gustu:)












Pewnego dnia pomalowałam pastelową orchideą okrągły mdf.


Nie bardzo wiedziałam co mam z nim zrobić.

Czekał.

Doczekał, aż kupiłam szablon do relifów.

Postanowiłam wypróbować taki rodzaj dekoracji.

Zrobiłam.

Gąbką z małą ilością farby pomalowałam relif i pozostałą część obrazka.

Efekt symatyczny i ciekawy.

Dokleiłam kwiaty, które w wolnej chwili wycięłam.

Efekty poniżej.




***
Dziękuję pięknie za komentarze.

To zawsze dla mne ogromna radość.
Cieszę się wtedy i mam jeszcze większą ochotę na naukę i pracę:)
Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło.

28 października 2011

Kucharzenie

Czas leci nieubłagalnie, ciągle coś się dzieje.

W ciągu tygodnia wiele zrobiłam w ramach kategorii "Kuchnia".

Dzisiaj zrobiłam ciasteczka "Palce wiedźmy", szybkie, pyszne i "świąteczne".

O ile można nazwać Halloween świętem.

Dla mnie to kategoria zabawy i miło spędzonego czasu.

Jutro mam plan na muffiny z serem i szynką:)

W tygodniu miałam szał marchewkowy:)

Kucharzenia w tym brak, bo zrobiłam sok marchwiowy z 6 kg marchewki i jednej gruszki(tylko to miałam;)



W niedzielę decoupażowałam, aczkolwiek efekty jutro.

Podpatrzyłam na kilku blogach magnesy zrobione z kobaszonów.
Byłam zafascynowana, tak więc z myśli w czyn.

Magnesy z biedronkami zrobiłam, bo akurat taki papier został mi podarowany.
Wiszą na lodówce, przypinam nimi przepisy, kiedy zabieram się za "pichcenie"


****


Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze:)

Bardzo mnie mobilizują do dalszej pracy i poszukiwań w dziedzinie decoupage.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie:)